Który wybrać
Jeśli masz konkretny cel kaloryczny i planujesz z wyprzedzeniem — zacznij od generatora jadłospisu, a listę zakupów wygeneruj z gotowego planu. Jeśli stoisz przed lodówką pełną resztek, sensowniejsze jest wyszukiwanie po składnikach. A jeśli po prostu nie chce Ci się myśleć, losowarka obiadu załatwia sprawę w dwie sekundy.
Wszystkie narzędzia korzystają z tych samych danych, więc kalorie i czasy przygotowania są spójne między nimi. Plan zapisany w jednym miejscu jest widoczny w pozostałych.
Kolejność, która działa najlepiej
Narzędzia są tak pomyślane, żeby łączyć się w jeden ciąg. Zaczynasz od kalkulatora zapotrzebowania, bo bez celu kalorycznego reszta zgaduje. Wyliczoną liczbę przenosisz jednym kliknięciem do generatora jadłospisu i wybierasz zakres — dzień, trzy dni albo tydzień. Z gotowego planu budujesz listę zakupów, którą drukujesz albo kopiujesz do telefonu. Plan zapisujesz i wracasz do niego w zakładce Mój tydzień.
Reszta narzędzi obsługuje sytuacje poboczne, ale bardzo częste. Gdy w lodówce zostały pojedyncze produkty, wyszukiwarka po składnikach podpowie, co da się z nich złożyć. Gdy trzeba spakować jedzenie do pracy albo do szkoły, generator lunchboxa dobierze danie główne z dodatkiem pod zadaną kaloryczność. A kiedy potrzebujesz tylko jednego pomysłu i to natychmiast, zostają losowarki — obiadu, śniadania i kolacji.
Żadne z nich nie wymaga konta ani nie wysyła danych na serwer — wszystkie liczą po stronie przeglądarki. Więcej o tym, kto i po co to zbudował, piszemy na stronie o nas.